Wystawę otworzyli: płk Mirosław Kaliński Szef Oddziału Edukacji Obywatelskiej i Ceremoniału Wojskowego Departamentu Wychowania i Promocji Obronności MON, płk Henryk Cierocki Z-ca Dyrektora Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego i płk dr Henryk Łatkowski Z-ca Dyrektora Muzeum Wojska Polskiego. W trakcie uroczystości zaprezentowano trzy referaty związane z wystawą. Kurator Zbiorów Głównych MWP Roman Matuszewski - "Królestwo Polskie 1815-1830. Czas cywilizacyjnego rozwoju". Kustosz Jarosław Pych - "Chorągwie i sztandary Powstania Listopadowego", komisarz wystawy Wojciech Krajewski skoncentrował wystąpienie na "sztabowych" materiałach pokazujących bitwę pod Grochowem jako najważniejszą bitwę Powstania Listopadowego.
Do wystawy wydano książkę Wojciecha Krajewskiego - p.t. "Grochów 1831-2011" do kupienia w kiosku MWP.

POLE BITWY POD GROCHOWEM I OLSZYNKA GROCHOWSKA DZISIAJ
Pole bitwy pod Grochowem dziś już nie istnieje. Pokryła je całkowicie zabudowa Pragi, jaka zaczęła wkraczać na ten teren w końcu XIX w. i w okresie międzywojennym. Rozwija się ona intensywnie do dnia dzisiejszego.
Dawna Szosa Brzeska to obecnie ulice: Grochowska, Płowiecka, Czecha, które odpowiadają w zasadzie przebiegowi tej drogi z 1831 r. Z Szosą Brzeską łączył się tzw. stary trakt warszawski w okolicy dzisiejszych ulic Bitwy Grochowskiej i Hetmańskiej.
Do dziś stoją przy ul. Zamoyskiego dwie rogatki grochowskie pobudowane w latach 1816-1818 i pamiętające czasy bitwy. Urzędowali w nich poborca opłat za przejazd i dozorca policyjny. Stały one po obu stronach starego Traktu Brzeskiego, przebudowanego w latach 1820-1823 na szosę. W związku z modernizacją ul. Grochowskiej, w 1961 r. rogatkę od strony Dworca Wschodniego przesunięto o ok. 10,5 m. W 2001 r. wykonano taki sam zabieg przesunięcia rogatki od strony dawnych zakładów Wedla.
Przez te właśnie rogatki maszerowały wojska polskie idące z Warszawy na pola bitew m.in. pod Wawrem, Grochowem i w ofensywie wiosennej pod Dębem Wielkim i Iganiami.
Z lewej strony ul. Grochowskiej stoi Pomnik Budowniczych Szosy Brzeskiej tzw. Żelazny Słup - niemy świadek bitwy. W 1831 r., stał on samotnie wśród pól - dziś jest zupełnie zdominowany przez stojące w pobliżu budynki. Przy nim w bitwie grochowskiej było stanowisko dowodzenia naczelnego wodza armii polskiej, ks. gen. Michała Radziwiłła. Do tego też miejsca najdalej sięgnęła szarża kirasjerów ks. Alberta pruskiego.
Karczma Wygoda dziś już nie istnieje. Lokalizować ją można po zachodniej stronie ul. Marsa w okolicy ul. Torowej.
Karczma Wawerska - murowany, przysadzisty, biały budynek pokryty dachówką, wzniesiony w 1823 r. na skrzyżowaniu Szosy Brzeskiej i traktu lubelskiego przetrwał i znajduje się obecnie przy ul. Płowieckiej 83, koło ul. Mokrzeckiej. Mieści się w nim obecnie hotel „Zajazd Napoleoński”.
Lasek Olszynka Grochowska po zakończeniu II wojny światowej nadal nie istniał, mimo podejmowanych tam przed wojną akcji zasadzania młodych olch. Przynajmniej kilka z nich ocalało do dnia dzisiejszego. Dwa takie stare drzewa, posadzone w 1936 r. przez marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego rosną po obu stronach Pomnika Poległych w bitwie pod Grochowem.
W czasie bitwy teren Olszynki był silnie podmokły - w okresie międzywojennym wskutek systematycznego meliorowania i opadnięcia poziomu wód gruntowych, stał się osuszonym, niezalesionym nieużytkiem. Gdy dawne bagniste tereny powysychały - rowy melioracyjne stały się zbyteczne i zostały zasypane. Obecnie przebiegający przez Olszynkę rów melioracyjny został wykopany w roku 1935 lub 1936 - wciąż pełni swą rolę i płynie w nim woda.
Akcję zalesienia Olszynki podjęto dopiero po 1947 r. Lasek zasadzono na nowo, ale jego obecne granice nie pokrywają się z zasięgiem historycznej olszyny z 1831 r. Wskutek postępującej urbanizacji terenu i rozbudowy infrastruktury kolejowej, jej obszar jest obecnie ograniczony od południowego-zachodu torami linii kolejowej Warszawa-Otwock, od zachodu ul. Chłopickiego, od wschodu i północnego-wschodu ul. Szeroką.
Zasięg Olszynki z 1831 r. powinien na północy przekraczać zbieg ulic Paśników i Zbrojarskiej oraz Stelmachów i Szerokiej. Na wschodzie sięgała ona dalej niż obecnie, bo aż po 1/3 dzisiejszych ulic Traczy i Oraczy. Na południu, przekraczała linię kolejową Warszawa-Otwock w rejonie dzisiejszej ulicy Biskupiej i sięgała aż w okolice ulicy Sztabowej w pobliżu ul. Olszynki Grochowskiej. Na zachodzie - na północ od stacji, wychodziła poza ul. Chłopickiego, na południe od linii kolejowej sięgała do ul. Tyśmienickiej.
Olszynka zajmuje obecnie ok. 69 hektarów, z czego 56 ha objętych jest ochroną, jako rezerwat „Olszynka Grochowska” o charakterze krajobrazowo-historycznym. Nie jest to jednak las olchowy. Obecnie rosną tu liczne brzozy, dęby, sosny, olchy, lipy, klony, jawory, jesiony i wiązy. Mimo to lasek w niektórych miejscach przypomina olszynę z czasów bitwy.
W planie zagospodarowania przestrzennego m. Warszawy, lasek Olszynka Grochowska przewidziana jest do zachowania jako leśny park o funkcji rekreacyjno-klimatycznej, co nie koliduje z historycznym znaczeniem tego miejsca. Jednak urbanizacja terenu, a zwłaszcza rozbudowa pobliskiej linii kolejowej, powoduje stałe uszczuplanie obszaru lasku i grozi całkowitą jego likwidacją.
Na przedpolu Olszynki, pomiędzy nią a lasem Wielkiego Boru, skąd w czasie bitwy wychodziły natarcia rosyjskiej piechoty, po 1956 r. powstało osiedle mieszkaniowe zwane Osiedlem Młodych.
Las dawnego Wielkiego Boru sięga obecnie nieco dalej na zachód niż w 1831 r. Piaszczyste wzniesienia, na których stały rosyjskie działa, można jeszcze odnaleźć przy skrzyżowaniu ul. Marsa z ul. Rekrucką i Żołnierską oraz w lesie sosnowym, na wprost ul. Traczy. Kiedyś były one na skraju tego lasu. Obecnie są ok. 150-200 m ukryte w jego głębi i nie ma z nich już widoku na Olszynkę.
Dąbrowa Góra - stanowisko dowodzenia feldm. Iwana Dybicza obecnie trudno jednoznacznie zlokalizować. Według W. Majewskiego, autora książki „Grochów 1831”, jest nim prawdopodobnie zniwelowane wzgórze u zbiegu ulic Marsa i Żołnierskiej, na którym stoi od dawna budynek jednorodzinny. Choć inna koncepcja lokalizuje je dalej na północ, na przedłużeniu ul. Podhalańskiej, pomiędzy ul. Chełmżyńską i Żołnierską. Okoliczni mieszkańcy zaś nazwą „Dąbrowa Góra” określają wzniesienia w lesie na przedłużeniu ul. Traczy w kierunku wschodnim. Istotnie do dziś wysokość ich jest znaczna. Ale skąd tak naprawdę Dybicz obserwował bitwę trudno już określić. Zdaje się, że musiało to być jednak bliżej Szosy Brzeskiej - być może miejsce to zostało już dawno zniwelowane i pokryte zabudową?
Lasek na prawym polskim skrzydle, gdzie stały oddziały 4. Dywizji Piechoty gen. P. Szembeka leżał pomiędzy dzisiejszymi ulicami: Tarnowiecką, Sulejowską i Ostrobramską. Grenadierzy z odwodu Szembeka znajdowali się w lasku między obecnymi ul. Grenadierów a Ostrobramską.
Kwatera sztabu gen. J. Chłopickiego „w małym dworku na połowę rozebranym” po południowej stronie Szosy Brzeskiej (obecnie ul. Grochowskiej), znajdowała się prawdopodobnie gdzieś w rejonie dzisiejszej ul. Zamienieckiej.
Stanowisko baterii ppłk. F. Piętki, przy którym stał w czasie bitwy gen. J. Chłopicki znajdowało się na obecnej ul. Grochowskiej przy Kawczej.
Lasek Grochowski, występujący we wspomnieniach wielu uczestników bitwy grochowskiej i w opisach historyków, obejmował cały teren obecnego Ronda Wiatraczna i jego najbliższego otoczenia. Został on wycięty w latach 1934-1938 w czasie realizacji dwu wielkich inwestycji drogowych, m.in. gruntownej przebudowy ul. Grochowskiej, która z zaniedbanej podmiejskiej drogi stała się ulicą nie ustępującą ulicom śródmieścia, oraz budowy zupełnie nowej Alei Waszyngtona, na miejscu dawnej Czerwonej Drogi. Dzięki tym inwestycjom Grochów uzyskał dogodne połączenie z mostem Poniatowskiego i z centrum Warszawy.
Część lasku zajęło budownictwo mieszkaniowe, szybko rozwijające się przy tych ważnych arteriach komunikacyjnych. W trakcie budowy natrafiono na mogiły poległych w bitwie. Z lasku tego zachowało się do dnia dzisiejszego zaledwie kilka sosen na gruncie domów przy ul. Dobrowoja nr 3, 5, 7 i 9, położonej w klinie zbliżających się do siebie ul. Grochowskiej i Alei Waszyngtona.
Pole bitwy pod Białołęką w okresie międzywojennym było jeszcze mało zmienione. Dawne wsie Białołęka, Bródno i Tarchomin o które toczyły się walki to obecne osiedla w dzielnicy Warszawy Praga Północ. Walki w Białołęce toczyły się przeważnie po obu stronach obecnej ul. Białołęckiej. Stoi tam, przy ul. Białołęckiej 321, wysoki żelazny Krzyż a pod nim głaz z napisem: „Tu na polach Białołęki dnia 24 lutego 1831 roku Wojsko Polskie w walce o niepodległość pobiło Moskali. Boże daj nam ducha ojców. Dnia 29 października 1916 roku”.
* * *
Pole bitwy pod Grochowem było niegdyś bardzo rozległe. Obecnie po 180. latach od wydarzeń z 20-25 lutego 1831 r., nie można już obejrzeć jego panoramy. Widok we wszystkich kierunkach przesłaniają bloki, domy jednorodzinne, słupy wysokiego napięcia, wiszące kable elektryczne i telefoniczne itp. Wiele miejsc, gdzie toczono walki jest całkowicie zmienionych i zajętych przez zabudowę i asfaltowe drogi. Nikt sobie nie zdaje sprawy, że szły tamtędy natarcia wojsk, pędziła szarża kirasjerów i strzelały działa.
Istnieją jednak jeszcze miejsca, w których ziemia pozostała nietknięta i na pewno przez wiele lat będzie dochodziło do zaskakujących odkryć, leżących tam militariów i zapomnianych mogił poległych w bitwie żołnierzy obu walczących armii.
Wojciech Krajewski
komisarz wystawy "Grochów 1831-2011"