Muzeum Wojska Polskiego
   
 
Wybierz język: Szukaj:
A  A  A facebook tripadvisor twitter youtube rss
 
 
bip
SONDA

Czy zamierzasz obejrzeć wystawę czasową "W boju i w koszarach. Żołnierski niezbędnik"?

Zobacz wyniki
Wybierz inną epokę
Średniowiecze do 1500 roku
Renesans lata 1501-1600
Wiek XVII 1601-1700
Wiek XVIII 1701-1800
Wiek XIX 1801-1900
Wiek XX 1901-2000
Wiek XXI po 2001
Powstanie kościuszkowskie (12.03.1794 - 16.11.1794)
Epoka napoleońska lata 1796-1815
Powstanie listopadowe (29.11.1830 - 21.10.1831)
Powstanie styczniowe (11.06.1860 - 23.05.1865)
I wojna światowa (28.06.1914 - 11.11.1918)
II RP (11.11.1918 - 31.08.1939)
II wojna światowa (1.09.1939 - 9.05.1945)
Wydarzenia po 9.05.1945
Powstanie listopadowe (29.11.1830 - 21.10.1831)
29 listopada 1830
Wybuch Powstania Listopadowego.
Po upadku Napoleona w 1815 r., mocą decyzji kongresu wiedeńskiego, Księstwo Warszawskie zostało podzielone między Prusy, które otrzymały Wielkopolskę, a Rosję, która z reszty ziem (z wyłączeniem obszaru Krakowa) utworzyła Królestwo Polskie. Nowe państwo, cieszyło się szeroką autonomią, obejmującą własny sejm, administrację, sądownictwo, szkolnictwo oraz armię, którą gwarantowała konstytucja. Jednak już w kilka lat później na obszarze Królestwa Polskiego zniesiono wolność prasy, wprowadzono cenzurę oraz zaczęła działać nielegalnie tajna policja. Rosjanie i wysocy urzędnicy łamali prawa gwarantowane w konstytucji. Były to przyczyną wzrostu napięć politycznych w królestwie kongresowym. Nie tylko w Królestwie, ale także na ziemiach włączonych bezpośrednio do Rosji w końcu XVIII w. (tzw. Ziemiach Zabranych), zaczęły powstawać organizacje i stowarzyszenia, zrzeszające młodzież szlachecką i inteligencką. Początkowo stawiały one sobie za cel samokształcenie. Jednak nie brakowało działaczy bardziej radykalnych. Zjawisko to nie ominęło także armii Królestwa Polskiego. Najsłynniejszymi tajnymi organizacjami były: Wolnomularstwo Narodowe, Towarzystwo Patriotyczne oraz wileńskie Towarzystwo Filomatów i Towarzystwo Filaretów. Po stłumieniu przez cara Mikołaja I powstania dekabrystów w grudniu 1825 r. tajna policja carska rozpoczęła na szeroką skalę prześladowanie członków tajnych organizacji. Zaczęły się aresztowania, procesy sądowe i zesłania w głąb Rosji. Taka polityka doprowadziła do radykalizacji działaczy którzy zaczęli za swój cel stawiać odzyskanie utraconej przez Polskę niepodległości. Nastroje społeczeństwa się podgrzewały procesy, m.in.  jednego z inicjatorów Towarzystwa Patriotycznego i Wolnomularstwa Narodowego mjr. Waleriana Łukasińskiego (skazanego na 9 lat twierdzy, ale na wolność już nigdy nie wyszedł) oraz członków Towarzystwa Patriotycznego w 1827 r. Szczególnie ponurą sławą okryli się rosyjski senator Mikołaj Nowosilcow, który nadzorował funkcjonowanie tajnej policji oraz wielki książę Konstanty Pawłowicz, naczelny wódz armii polskiej, a od 1825 r. namiestnik Królestwa Polskiego. Brat cesarski swoją brutalną dyscypliną i surowym obchodzeniem się z cywilami oraz z żołnierzami i oficerami armii prowokował powstawanie antyrosyjskich tajnych organizacji. W 1828 r. spisek ogarnął także Szkołę Podchorążych Piechoty, od organizatora ppor. Piotr Wysockiego zwany Spiskiem Wysockiego (zwie się go też spiskiem podchorążych). W końcu września 1830 r., gdy wieści o rewolucji w Paryżu i Brukseli dotarły do Polski wraz z informacją, że car Mikołaj I planuje interwencję zbrojną, w której ma uczestniczyć armia polska, rozpoczęły się przygotowania do wybuchu powstania. Przyspieszyły je również wiadomości o planowanych aresztowaniach wśród podchorążych, gdyż tajna policja wpadła na trop spisku. 29 listopada spiskowcy rozproszeni po różnych pułkach czekali na sygnał, którym miał być pożar na browaru na Solcu. Jednak browar szybko ugaszono i  sygnał ten nie został zauważony przez większość spiskowców, którzy próżno czekali na umówiony znak. Ostatecznie decyzję o rozpoczęciu walki podjął wieczorem 29 listopada ppor. Piotr Wysocki, który wezwał podchorążych-aplikantów Szkoły Podchorążych do chwycenia za broń. Najpierw spiskowcy uderzyli na niedaleko położony pałac belwederski - rezydencję wielkiego księcia Konstantego - z planem pojmania brata cara. Atak się nie udał, gdyż księciu udało się zbiec. Jednocześnie oficerowie przyboczni Konstantego zaalarmowali kwaterujące w pobliżu rosyjskie pułki Huzarów Grodzieńskich, Ułanów Cesarzewicza i Kirasjerów Podolskich. Ruszyli oni przeciw spiskowcom. Tymczasem podchorążowie wraz cywilnymi członkami sprzysiężenia, po nieudanym ataku, zaczęli pośpiesznie maszerować w kierunku Starego Miasta, wzywając ludność Warszawy do wszczęcia walki o niepodległość. Daremnie. Kawalerzyści rosyjscy kilkukrotnie zaatakowali spiskowców, próbując stłumić powstanie w zarodku, ale Polacy owe ataki odparli. Spiskowcy znaleźli masowe poparcie dopiero na Starym Mieście, zamieszkałym wówczas przez ubogą ludność. Na odgłos pierwszych walk, oficerowie zaangażowani w spisku rozpoczęli wyprowadzać na miasto oddziały z zadaniem opanowania stolicy kraju. Przeciwstawili się im jednak wyżsi oficerowie, pułkownicy i generałowie, którzy uważali, że wszelkie powstanie przeciw Rosji nie ma szans powodzenia. Zdeterminowani powstańcy ostatecznie otworzyli ogień do najaktywniejszych obrońców mikołajewskiego reżimu. Zginęło kilku generałów i wyższych oficerów, niektórzy przypadkowo. Ofiarami byli bohaterowie epoki napoleońskiej i Wojsk Księstwa Warszawskiego, dawni przeciwnicy Austrii, Prus i Rosji, którzy teraz jednak odmówili stanięcia na czele rozpoczynającej się walki o niepodległość kraju. Kluczowym momentem Nocy Listopadowej było zdobycie arsenału warszawskiego przez powstańców. Zdobyta w arsenale broń posłużyła do uzbrojenia ludności Warszawy, która wraz ze zrewoltowanymi żołnierzami 4. Pułku Piechoty i Pułku Grenadierów Gwardii stawiła zacięty opór Rosjanom i wiernych Konstantemu pułkom w rejonie pl. Bankowego. Porażka atakujących z północy i południa lojalistycznych oddziałów zadecydowała o wycofaniu  wlk. ks. Konstantego ze stolicy Królestwa wraz z wiernymi oddziałami i ostatecznym wybuchu powstania. Zryw został źle przygotowany przez spiskowców. Nie tylko nie wyłonili spośród siebie przywódcy, który pokierowałby dalszą walką przeciw Rosjanom, ale nie znaleźli także poparcia w wyższych sferach społeczeństwa oraz wśród generalicji polskiej w momencie wybuchu powstania. W ten sposób w Noc Listopadową powstańcy rozpoczęli walkę bez jasno określonego planu politycznego i pozbawieni charyzmatycznego przywódcy. Ostatecznie nad ranem, w obawie aby władza nie przeszła w ręce radykalnych działaczy społecznych i politycznych, władzę w stolicy objął ks. Adam Jerzy Czartoryski, a dowództwo nad armią przejął popularny w społeczeństwie i armii, choć jednocześnie przeciwnik czynnej walki z Rosją, gen. Józef Chłopicki. Choć od początku powstanie było źle przygotowano, to walki szybko ogarnęły terytorium całego Królestwa Polskiego i dały one początek wojnie polsko-rosyjskiej.
3 grudnia 1830
Po wybuchu powstania listopadowego Rada Administracyjna Królestwa Polskiego przekształciła się w Rząd Tymczasowy. Jego prezesem został książę Jerzy Adam Czartoryski. Rząd istniał do 21 grudnia 1830 r.
5 grudnia 1830
Gen. dyw. Józef Chłopicki ogłosił się dyktatorem powstania listopadowego.
18 grudnia 1830
Sejm Królestwa Polskiego ogłosił powstanie listopadowe powstaniem narodowym. 
20 stycznia 1831
Na stanowisko naczelnego wodza w powstaniu listopadowym, po dymisji gen. dyw. Józefa Chłopickiego został powołany przez sejm gen. dyw. ks. Michał Gedeon Radziwiłł.
25 stycznia 1831
Detronizacja cara Mikołaja I.
Po upadku Napoleona i na mocy postanowień kongresu wiedeńskiego z istniejącego od 1807 r. Księstwa Warszawskiego stworzono nowe państwo – Królestwo Polskie. Car nadał państwu temu konstytucję, która była podstawą prawną szerokiej autonomii w ramach zaboru rosyjskiego i obejmowała ona m.in.: własny sejm, administrację, sądownictwo, szkolnictwo oraz armię. Od 1815 r., zgodnie z ustaleniami konstytucji Królestwa Polskiego każdorazowy car Rosji był jednocześnie królem Polski. Od 1825 r. był nim Mikołaj I. Łamanie postanowień przez cara postanowień konstytucji oraz wieści z zachodu Europy o rewolucjach w lipcu w Belgii i Francji doprowadziły do wybuchu powstania w Warszawie 29 listopada 1830 r. Pod wpływem manifestacji ulicznych w Warszawie, Sejm Królestwa Polskiego zdetronizował cara Mikołaja I. W ślad za decyzją sejmu, ze sztandarów odpruwano cyfrę królewską "MI". Wydarzenie to uznaje się za początek wojny polsko-rosyjskiej.
5 lutego 1831
Armia rosyjska pod dowództwem feldmarsz. Iwana Dybicza przekroczyła granicę Królestwa Polskiego w celu stłumienia powstania listopadowego.
7 lutego 1831
Po raz pierwszy regulacja prawna polskiej flagi została przyjęta w uchwale Sejmu Królestwa Polskiego z 7 lutego 1831 na wniosek posła Walentego Zwierkowskiego, wiceprezesa Towarzystwa Patriotycznego, jako propozycja kompromisowa pomiędzy barwą białą – nadaną przez Augusta II Mocnego i proponowaną przez konserwatystów i trójbarwną – biało-czerwono-szafirową – barwami konfederacji barskiej proponowanymi przez Towarzystwo Patriotyczne.
11 lutego 1831
Pod Liwem starły się oddziały wojska polskiego z awangardą armii rosyjskiej feldmarsz. Iwana Dybicza. Czoła rosyjskiej stawiła awangarda 2. Dywizji gen. Żymirskiego. Szczególnie zażarcie przeprawy na Liwcu bronił batalion 7. Pułku Piechoty Liniowej i szwadron 1. Pułku Ułanów pod dowództwem mjr. Piotra Wysockiego, bohatera Nocy Listopadowej. Walka Polaków z rosyjskimi saperami, starającymi się odbudować przeprawę na Liwcu zakończyły się dopiero rankiem następnego dnia.
14 lutego 1831
Pod Stoczkiem (ob. Stoczek Łukowski) rozegrała się pierwsza bitwa powstania listopadowego. Armia rosyjska feldmarsz. Iwana Dybicza wtargnęła do Królestwa Polskiego kilkoma kolumnami. Jej południowe skrzydło ubezpieczała 2. Dywizja Strzelców Konnych pod dowództwem gen. Fiodora Gejsmara. Osłaniający polskie południowe skrzydło gen. Józef Dwernicki na czele kombinowanego oddziału złożonego z 3 batalionów piechoty i 14 szwadronów kawalerii z 6 działami postanowił rozbić niespodziewanym uderzeniem Rosjan (24 szwadrony kawalerii i 10 dział z prawdopodobnie 2 pułkami kozackimi). Nie udało się jednak zaskoczyć nieprzyjaciela, gdyż pochwycenie przez kozaków kilku polskich żołnierzy w przeddzień bitwy zaalarmowało rosyjskiego dowódcę. Zlekceważył on jednak Polaków i do Stoczka, na który maszerowały polskie oddziały skierował tylko 2 pułki (połowę swoich sił, ok. 1 900 szaserów i 200 artylerzystów), resztę zaś zatrzymał 8 kilometrów dalej na północ, w Seroczynie. Dodatkowo oba pułki maszerowały na pole bitwy w oddzielnych kolumnach i w efekcie w nadchodzącym boju nie mogły się wzajemnie wspierać. Jedną kolumną dowodził gen. Paszkow, drugą zaś gen. Gejsmar. Bitwa rozpoczęła się ok. 10.30, gdy na placu boju zaczęły się formować polskie szyki, wówczas artyleria rosyjska z kolumny gen. Paszkowa (Perejasławski Pułk Strzelców Konnych, 6 szwadronów z 4 działami) otworzyła ogień do Polaków. Dwernicki ustawił tak swoje oddziały, aby nadciągający  z dwóch stron Rosjanie nie mogły się połączyć i były oddzielone od siebie gęstym lasem. Ponadto rozkazał on swoim 3 działom otworzyć ogień do artylerii Paszkowa, reszcie zaś skoncentrować ogień na nadciągającymi szaserami Gejsmara od strony Seroczyna. Zanim druga kolumna rosyjska zdążyła się uformować do walki, na szaserów gen. Paszkowa uderzył mjr Russjan na czele 3 dywizjonów ułanów z 1., 2. i 3. Pułku Ułanów (6 szwadronów). Atakujących ułanów Rosjanie zajmujący pozycję na wzgórzu chcieli powstrzymać salwą karabinków. Po nieskutecznej salwie ułani z 2. Pułku zaszarżowali i wdali się w walkę z rosyjskim 2. dywizjonem. Zaraz potem na osłaniający prawe skrzydło rosyjski 1. dywizjon uderzyli ułani z 2. Pułku. Rosjanie jednak nie zdążyli sformować szyku i zostali w mgnieniu oka rozbici. Porażka 1. dywizjonu szaserów pociągnęła za sobą klęskę 2. dywizjonu; 3. dywizjon zaś widząc szybką klęskę pozostałych oddziałów nie podjął walki. Rozbitą kolumnę rosyjską ułani ścigali przez 3 kilometry zdobywając 2 działa. Jednocześnie gen. Gejsmar rozwinął Pułk Strzelców Konnych szefostwa króla Wirtembergii i korzystając z tego że dysponował działami większego kalibru rozpoczął ostrzał polskich batalionów. Dwernicki próbował powtórzyć wcześniejszy sukces i na skrzydło szyku rosyjskich szaserów skierował 3. dywizjony 1. Pułku Strzelców Konnych i 4. Pułku Ułanów wraz ze szwadronem krakusów im. Kościuszki. Jednak silny ogień artyleryjski i oddana z bezpośredniego dystansu salwa karabinowa zatrzymała szarżujących Polaków. Sukces zachęcił Gejsmara do rozwinięcia całych sił i zdecydował o skróceniu dystansu dzielącego rosyjską artylerię od polskich pozycji. Jednocześnie polska bateria skróciła zbliżyła się do rosyjskiej baterii i w krótkim czasie rozbiła 3 działa. W tym samym czasie gen. Dwernicki zebrał ponownie szwadrony 1. i 3. Pułku Strzelców Konnych i 4. Pułku Ułanów z 3 stron uderzył na szaserów Gejsmara. Tym razem szyk rosyjski załamał się po bardzo krótkiej, choć zażartej walce. Rosjanie szczególnie dużo utracili żołnierzy podczas pościgu, który zakończył się dopiero pod Seroczynem. Ostatecznie Polacy w trwającym niespełna godzinę starciu za cenę niespełna 100 zabitych i rannych, zabili, ranili bądź wzięli do niewoli blisko 600 nieprzyjaciół. Zdobyto także 5 dział (3 inne zniszczono).
17 lutego 1831
Bitwa pod Kałuszynem między 2. Dywizją Piechoty gen. dyw. Franciszka Żymierskiego a awangardą armii rosyjskiej pod wodzą gen. piech. Karla hr. von Tolla.
17 lutego 1831
Pod Dobrem stoczono bitwę między polską 3. Dywizją Piechoty płk. Jana Skrzyneckiego oraz częścią 4. Dywizji Piechoty gen. bryg. Piotra Szembeka z VI Korpusem rosyjskim gen. piech. Grigorija Rosena.
19 lutego 1831
Gen. dyw. Józef Dwernicki pobił pod Nową Wsią kawalerię rosyjską gen. lejt. Cypriana von Kreutza.
19 lutego 1831
Pod Wawrem miała miejsce bitwa oddziałów polskich dowodzonych przez gen. dyw. Franciszka Żymierskiego i gen. dyw. Piotra Szembeka z oddziałami I i VI korpusów rosyjskich gen. kaw. Piotra Pahlena i gen. piech. Grigorija Rosena. Zaskoczone oddziały rosyjskie poniosły znaczne straty. Szczególnie mocno wykrwawiły się oddziały jegrów z rosyjskiej 1. Dywizji; jeden z batalionów chorągiew. Po stronie polskiej najcięższe straty poniósł II batalion Pułku Grenadierów Gwardii.
20 lutego 1831
Pierwsza bitwa o Olszynkę Grochowską. 1., 4. i 5. Pułki Piechoty Liniowej odparły kilkugodzinne szturmy armii rosyjskiej na polskie pozycje.
24 lutego 1831
Pod Białołęką oddziały polskiej 1. Dywizji Piechoty gen. dyw. Jana Krukowieckiego powstrzymały i zmusiły do wycofania się oddziały rosyjskiego Korpusu Gwardii dowodzone przez gen. piech. Iwana Szachowskiego.
25 lutego 1831
Bitwa pod Grochowem – najkrwawsza batalia powstania listopadowego.
Po wybuchu powstania w Warszawie w nocy z 29 na 30 listopada 1830 r. car Mikołaj I skierował, początkowo przygotowywaną do interwencji w Belgii i Francji, armię rosyjską pod dowództwem feldmarsz. Iwana Dybicza do stłumienia polskiego zrywu niepodległościowego. Do największego starcia między polską i rosyjską armią doszło na przedpolu Warszawy 25 lutego 1831 r. pod Grochowem (dziś dzielnica Warszawy). Trzon głównych sił rosyjskich uderzył frontalnie na polskie pozycje, do których kluczem był znajdujący się w centrum pola walki gaj olchowy (stąd najsłynniejszy epizod bitwy – bój o Olszynkę Grochowską). Walki o ten zagajnik skupiły większość uwagi i stopniowo wprowadzanych do walki sił obu walczących stron. Teren przechodził kilkukrotnie z rąk do rąk. Kryzys bitwy dla strony polskiej nadszedł, gdy granat artyleryjski ciężko ranił faktycznie dowodzącego siłami powstańczymi gen. Józefa Chłopickiego (formalnie naczelnym wodzem był ks. Michał Radziwiłł). Spowodowało to chwilowe zamieszanie w polskich szeregach. Wykorzystali ten moment Rosjanie, którym ostatecznie udało się wyprzeć kosztem dużych start Polaków broniących olszynki. Mimo ostatecznego utrzymania pola bitwy przez Rosjan, feldmarsz. Dybicz wstrząśnięty dużymi stratami wojsk rosyjskich (9 600 zabitych i rannych; Polacy stracili ok. 7 000 żołnierzy) zrezygnował z uderzenia na Pragę i Warszawę. Okazało się to kluczową decyzją, gdyż podjęcie ataku na Pragę mogło doprowadzić do szybkiego stłumienia powstania, ponieważ wojska polskie były wykrwawione całodziennym bojem. W bitwie chwałą się okrył 4. Pułk Piechoty Liniowej, który wielokrotnie kontratakował i przez długi czas powstrzymywał kilkukrotnie liczniejsze siły nieprzyjaciela.
26 lutego 1831
Naczelnym wodzem armii polskiej w powstaniu listopadowym został gen. dyw. Jan Skrzynecki.
26 lutego 1831
Rokowania polsko-rosyjskie podczas powstania listopadowego. Rosjanie zerwali je nie chcąc zagwarantować konstytucji Królestwa Polskiego.
2 marca 1831
Pod Puławami, mimo obrony Rosjan, korpusowi gen. dyw. Józefa Dwernickiego udało się przeprawić na prawy brzeg Wisły.
3 marca 1831
Zajęcie Lublina i Zamościa przez korpus gen. dyw. Józefa Dwernickiego, po zwycięskiej bitwie pod Kurowem nad kawalerią rosyjską gen. Kawera i płk. Tuchaczewskiego.
26 marca 1831
Początek powstania listopadowego na Litwie.
Już w lutym 1831 r. doszło do pierwszych wystąpień przeciw poborowi rekruta w Sałantach i Ginteliszkach, ale zostały one łatwo rozbite przez carskie wojska. 26 marca powstańcze partie zajęły Rosienie na Litwie, zapoczątkowywując tym samym walki zbrojne na Ziemiach Zabranych. Dwa dni po zajęciu Rosień, powstańcy zajęli Telsze, Szawle i Poniewież, a w ciągu pierwszego tygodnia kwietnia rozbrojono rosyjskie kompania garnizonowe w Janowie i Wiłkomierzu. Na wyzwolonych obszarach powstańcy zaczęli organizować administrację cywilną i wojskową oraz formować oddziały do walki z Rosjanami. Wybuch powstania na Litwie spowodował zerwanie komunikacji wojsk rosyjskich stacjonujących w Królestwie Polskim z Petersburgiem i utrudnienie aprowizacji wojsk carskich w Polsce.
31 marca 1831
Bitwy pod Wawrem i Dębem Wielkim.
W bitwach pod Wawrem i Dębem Wielkim rosyjskie oddziały osłonowe pod dowództwem gen. piech. Grigorija Rosena i gen. Fiodora Gejsmara z VI Korpusu zostały rozbite przez Wojsko Polskie, dowodzone przez gen. dyw. Jana Skrzyneckiego. W boju wyróżnili się polscy karabinierzy i 2. Pułk Strzelców Konnych, którzy rozbili w pościgu i po ciężkiej walce rosyjski Litewski Pułk Ułanów oraz kilka czworoboków piechoty nieprzyjaciela. Rosjanie stracili ok. 2000 zabitych i rannych oraz co najmniej 12 armat. Do polskiej niewoli dostało się łącznie ok. 5000 jeńców. Dowódca oddziałów rosyjskich gen. piech. Grigorij Rosen, kontuzjowany w czasie walki, z trudem uniknął polskiej niewoli.
2 kwietnia 1831
Pod Kałuszynem II Korpus Kawalerii polskiej gen. bryg. Tomasza Łubieńskiego rozbił ariergardę rosyjską VI korpusu. Do polskiej niewoli dostało się 4000 Rosjan.
10 kwietnia 1831
Oddziały polskiej kawalerii pod dowództwem gen. dyw. Ludwika Kickiego i płk. Michała Mycielskiego odniosły zwycięstwo pod Domanicami nad znacznie liczniejszą brygadą huzarów rosyjskich gen. Sieversa.
10 kwietnia 1831
Bitwa pod Iganiami.
Zwycięstwo oddziałów polskich gen. bryg. Ignacego Prądzyńskiego pod Iganiami koło Siedlec nad rosyjskim I Korpusem gen. piech. Grigorija Rosena. Wycofujące się na Siedlce oddziały rosyjskie zostały zaskoczone przez korpus polski liczący ok. 11 tys. bagnetów i szabel. Mimo znacznej przewagi w artylerii, Rosjanie ponieśli ciężką klęskę. Do polskiej niewoli trafiło ok. 3 tys. Rosjan, a dalszych 1500 zginęło, bądź odniosło rany. Polacy jednak nie wykorzystali sukcesu; dowódca powstańczej armii gen. dyw. Jan Skrzynecki zatrzymał ofensywę na Siedlce (10 km dalej na wschód), gdzie znajdowały się rosyjskie zapasy żywności i materiałów wojennych. Zdobycie bądź zniszczenie magazynów carskiej armii wstrzymałoby działania Rosjan w Królestwie na kilka miesięcy.
11 kwietnia 1831
Pod Poryckiem korpus gen. Józefa Dwernickiego pobił pułk rosyjskich dragonów, który stanowił awangardę wojsk rosyjskich gen. adiut. Fiodora Rüdigera.
14 kwietnia 1831
Doszło do decydującego starcia w walkach o Liw między Rosjanami a Polakami, które trwały od 9 kwietnia 1831 r. Oddziały polskie, nieudolnie prowadzone przez gen. bryg. Jana Nepomucena Umińskiego, stoczyły bój z dywizją rosyjską gen. Ugriunowa. Rosjanie zostali odparci jedynie dzięki niespodziewanemu pojawieniu się na polu bitwy 1. Pułku Ułanów, który rozbił kawalerię rosyjską i zadał atakującemu nieprzyjacielowi znaczne straty. Polacy ponieśli tylko nieco mniejsze straty od Rosjan.
17 kwietnia 1831
Pod Wronowem korpus gen. bryg. Juliana Sierawskiego poniósł porażkę w walce z rosyjskimi oddziałami gen. lejt. Cypriana Kreutza.
18 kwietnia 1831
Korpus gen. bryg. Juliana Sierawskiego poniósł klęskę w starciu z oddziałami rosyjskimi gen. lejt. Cypriana Kreutza w bitwie pod Kazimierzem Dolnym.
19 kwietnia 1831
Korpus gen. dyw. Józefa Dwernickiego mimo znacznej przewagi oddziałów rosyjskich gen. adiut. Fiodora Rüdigera pokonał Rosjan w bitwie pod Boremlem.
22 kwietnia 1831
Połączone siły Antoniego Puszeta, mjr. Karola Szona i kpt. Józefa Szperlińskiego zostały rozbite w trakcie próby zdobycia Mariampola.
25 kwietnia 1831
Awangarda rosyjska pod komendą gen. Karla Madensterna została powstrzymana pod Kuflewem przez oddziały polskie płk. Henryka Dembińskiego. W całodziennym boju Polacy skutecznie powstrzymali nacierających Rosjan i zatrzymali ofensywę gen. Dybicza.
26 kwietnia 1831
Straż tylna armii polskiej, składająca się z 2. Dywizji Piechoty i Korpusu Rezerwowego Kawalerii pod dowództwem gen. bryg. Antoniego Giełguda, stoczyła pod Mińskiem Mazowieckim całodzinną bitwę z rosyjską awangardą gen. kaw. Piotra Pahlena i gen. Karla Madensterna.
29 kwietnia 1831
Powstańcy pod dowództwem Maurycego Prozora obronili Kiejdany przed połączonymi siłami rosyjskimi generałów Nikołaja Sulimy, Iwana Effenberga i S. Malinowskiego. Brak amunicji zmusił jednak powstańców do opuszczenia miasta.
9 maja 1831
W bitwie pod Firlejem 4 bataliony polskiej piechoty gen. bryg. Girolamo Ramoriny i 8 szwadronów gen. bryg. Kazimierza Skarżyńskiego rozgromiły oddziały rosyjskie pod komendą gen. mjr. Kacpra Fäsiego. Rosjanie stracili ogółem niemal 1/3 sił. Z 2800 ludzi Polacy wzięli do niewoli 500 jeńców, ponadto zginęło 300 żolnierzy carskich.
9 maja 1831
W serii starć w okolicach Połągi siły powstańcze gen. Onufrego Jacewicza zostały odparte przez oddział rosyjski płk. Karla Rennenkampfa. W wyniku porażki powstanie na Litwie zaczęło chylić się ku upadkowi. Ciężkie boje między Polakami a Rosjanami trwały do 13 maja. 
10 maja 1831
Pod Lubartowem doszło do nierozstrzygniętego starcia wojsk polskich gen. dyw. Wojciecha Chrzanowskiego z oddziałami rosyjskimi gen. lejt. Cypriana Kreutza.
13 maja 1831
Pod Jędrzejowem wojska polskie dowodzone przez gen. bryg. Jana Nepomucena Umińskiego pokonały kosztem niewielkich strat blisko czterokrotnie liczniejsze siły rosyjskie pod dowództwem felmarsz. Iwana Dybicza.
14 maja 1831
Pod Daszowem oddziały powstańcze z Podola pod dowództwem gen. Benedykta Kołyszki zostały rozbite przez żołnierzy carskich gen. Loggina Rotha. W wyniku tej bitwy powstanie na Podolu zaczęło przygasać.
22 maja 1831
Pod Nurem 2. Korpus Kawalerii i 5. Dywizja Piechoty pod komendą gen. bryg. Tomasza Łubieńskiego zostały otoczone przez kawalerię rosyjską gen. lejt. Władimira Kabłukowa i gen. mjr. Fiodora Berga. Mężna postawa 3. i 14. Pułków Piechoty, które odparły krwawo szarżujących kirasjerów rosyjskich, umożliwiła wycofanie się Polakom za cenę nieznacznych strat. Oddziały Łubieńskiego straciły jedynie 1 działo, 2 jaszcze i ok. 250 żołnierzy.
26 maja 1831
Klęska pod Ostrołęką wojsk polskich pod dowódzwem gen. dyw. Jana Skrzyneckiego w starciu z armią rosyjską feldmarsz. Iwana Dybicza. Bitwa ta okazała się przełomowym momentem powstania listopadowego. 
29 maja 1831
Pod Rajgrodem polski korpus gen. bryg. Antoniego Giełguda pobił blokujący mu marsz na Litwę korpus rosyjski feldmarsz. Fabiana Osten-Sackena.
19 czerwca 1831
Pod Budziskami wojska polskie gen. bryg. Karola Turny zostały pobite przez żołnierzy rosyjskich gen. adiut. Fiodora Rüdigera. Oddziału Turny nie wsparły inne formacje powstańcze, które stacjonowały w okolicy. W wyniku porażki nie udało się zniszczyć sił rosyjskich na Lubelszczyźnie i nawiązać kontaktu z powstańcami na Ukrainie.
19 czerwca 1831
Bitwa pod Ponarami. Polski korpus gen. bryg. Antoniego Giełguda i gen. bryg. Dezyderego Chłapowskiego uderzył na obsadzone załogą carską Wilno. Źle skoordynowany atak załamał się a stolica Litwy została utrzymana przez Rosjan do końca powstania.
21 czerwca 1831
Rząd Narodowy wydał dekret o pospolitym ruszeniu. Do formowania oddziałów wzywano mieszkańców Królestwa Polskiego w wieku od 17 do 50 lat. Do kawalerii powoływano szlachtę i oczynszowanych chłopów, których stać było na zakup konia. Z pozostałych planowano tworzyć oddziały piechoty. Dekret rządowy ustalał terytorialną organizację oddziałów i precyzował uzbrojenie i ekwipunek z jakim mieli się stawić żołnierze pospolitego ruszenia.
10 lipca 1831
Awangarda sił polskich pod dowództwem gen. dyw. Wojciecha Chrzanowskiego pobiła pod Kałuszynem tylną straż wojsk rosyjskich gen. lejt. Jewgienija Gołowina. Polacy wzięli wielu Rosjan do niewoli.
13 lipca 1831
Pobity pod Górami Ponarskimi polski korpus gen. bryg. Antoniego Giełguda przekroczył granicę pruską pod Kłajpedą i złożył broń. W wyniku nieudolnego prowadzenia działań oddziały powstańcze ogarnęła fala dezercji. Nie widząc innych możliwości gen. Giełgud podjął decyzję o przekroczeniu granicy rosyjsko-pruskiej i złożeniu broni. Podczas przekraczania granicy dowódca korpusu został zastrzelony przez kpt. Stefana Skulskiego z 7. Pułku Piechoty. Przed wojskami pruskimi złożyło broń 240 oficerów, 2,3 tys. żołnierzy i podoficerów oraz 2 tys. powstańców. 2 dni później, granicę prusko-rosyjską przekroczyły i zostały internowane wojska gen. dyw. Dezyderego Chłapowskiego oraz gen. bryg. Franciszka Rohlanda. Z walczących na Litwie powstańców ocalał jedynie oddział gen. bryg. Henryka Dembińskiego.
14 lipca 1831
Siły polskie pod dowództwem gen. dyw. Wojciecha Chrzanowskiego stoczyły nierozstrzygniętą bitwę pod Mińskiem Mazowieckim z oddziałami rosyjskimi gen. lejt. Jewgienija Gołowina.
15 lipca 1831
Pobite pod Górami Ponarskimi polskie oddziały powstańcze rozpoczęły odwrót ku granicy prusko-rosyjskiej. Jako pierwszy z oddziałów w okolicach Kłajpedy granicę przekroczył 13 lipca korpus gen. bryg. Antoniego Giełguda. 2 dni później granicę prusko-rosyjską przekroczyły i zostały internowane współoperujące z gen. Giełgudem korpusy gen. dyw. Dezyderego Chłapowskiego oraz gen. bryg. Franciszka Rohlanda, które bezskutecznie próbowały wyrwać się z okrążenia przeważającym liczebnie Rosjanom. Za kordonem złożyło broń 316 oficerów oraz 3,7 tys. żołnierzy i podoficerów. Z walczących na Litwie oddziałów powstańczych ocalał jedynie oddział gen. bryg. Henryka Dembińskiego, liczący ok. 4 tys. bagnetów i szabel.
3 sierpnia 1831
Bitwa o Koło.
W czasie powstania listopadowego 1. Brygada z 2. Dywizji Dragonów rosyjskich gen. mjr. Josipa Anrepa uderzyła z zaskoczenia na oddziały polskie strzegące przepraw na Warcie. Siły powstańcze składały się z 6 szwadronów z 3., 4. i 5. Pułków Ułanów oraz kompanii 2., 4., 8. i 9. Pułków Piechoty – łącznie 550 szabel i 400 bagnetów, wspartych oddziałem pospolitego ruszenia – ok. 450 kosynierów pod komendą gen. bryg. Zygmunta Stryjeńskiego. Z powodu źle ustawionych czat, rosyjskie siły dotarły pod samo miasto nie napotykając najmniejszego oporu. O świcie 3 sierpnia Rosjanie wpadli do miasta i bez wystrzału rozbili 2 polskie szwadrony, a kolejne dwa na sam widok Rosjan uciekły. W wyniku sukcesu Rosjan oddział mjr. Sandrowskiego, złożony z piechoty i 2 szwadronów ułanów, został odcięty od sił powstańczych. Polacy o zmierzchu uderzyli na zdobyte przez nieprzyjaciela miasto. Zaskoczony wróg nie wytrzymał uderzenia, dzięki czemu Polacy przebili się przez pozycje rosyjskie i nieścigani dotarli do Kościelca.
11 sierpnia 1831
Pod Bolimowem, wysłana dzień wcześniej z Warszawy, delegacja sejmowa zmusiła gen. dyw. Jana Skrzyneckiego do dymisji z funkcji naczelnego wodza. Decyzja była spowodowana nieudolnym dowodzeniem przez niego armią, w wyniku czego, siły rosyjskie dotarły niemal bez walki pod Warszawę. Nowym, tymczasowym wodzem powstania został gen. dyw. Henryk Dembiński. Delegacja sejmowa mianowała szefem sztabu gen. dyw. Tomasza Łubieńskiego, a kwatermistrzem armii gen. bryg. Ignacego Prądzyńskiego. Wybrany przez gen. Dembińskiego na doradcę gen. Skrzynecki utrzymał jednak swoje wpływy w dowództwie Wojska Polskiego. Ostatecznie został on odsunięty od kierowania siłami powstańczymi w wyniku wydarzeń w Warszawie 15 sierpnia.
15 sierpnia 1831
Towarzystwo Patriotyczne sprowokowało rozruchy antyrządowe w Warszawie. Powodem podjęcia działań przez to radykalne ugrupowanie niepodległościowe były klęski wojsk polskich w walkach z Rosjanami. Podburzony przez członków Towarzystwa Patriotycznego tłum zajął Zamek Królewski i powiesił przebywających tam w areszcie oficerów podejrzanych o zdradę. Zginęło wówczas 7 osób, a wśród nich gen. dyw. Antoni Jankowski, gen. bryg. Józef Hurtig i gen. bryg. Ludwik Bukowski. Zmuszono do wycofania się z kierowania wojskiem wcześniej zdymisjonowanego gen. dyw. Jana Skrzyneckiego. Mieszkańcy stolicy obwołali również gen. piech. Jana Krukowieckiego gubernatorem wojskowym Warszawy. W wyniku wydarzeń w stolicy, dzień później Rząd Narodowy pod przewodnictwem ks. Adama Czartoryskiego podał się do dymisji. Nowym prezesem rządu powstańczego został 17 sierpnia gen. Jan Krukowiecki.
17 sierpnia 1831
17 sierpnia 1831 r. pełniący obowiązki naczelnego wodza Wojska Polskiego gen. dyw. Henryk Dembiński polecił dokonać dalekiego rozpoznania na przedpolu Warszawy, aby zorientować się w położeniu zbliżających się do stolicy Rosjan. Zadanie powierzono początkowo jednej brygadzie wspartej artylerią, ale ostatecznie do jego wykonania skierowano zaledwie 2 bataliony 2. Pułku Piechoty Liniowej, które wsparto 3 szwadronami słabego 2. Pułku Jazdy Kaliskiej i 2 działami pieszymi. Niedoświadczony w dowodzeniu dużymi zgrupowaniami wojska ppłk Auguste Le Gallois, wykonując powierzone zadanie, nierozważnie oddalił się od miasta na znaczną odległość, w ślad za wycofującymi się na zachód kozakami. Tymczasem Rosjanie wciągnęli Polaków w zasadzkę. Dopiero za miejscowością Bronisze płk Le Gallois, ujrzawszy zmierzające przeciw niemu potężne siły nieprzyjacielskie gen. Witta, zorientował się w powadze sytuacji. Dowodzący rosyjską awangardą gen. Witt, skierował przeciw niewielkiemu polskiemu oddziałowi 18 szwadronów kawalerii, które wsparły 2 pułki kozackie i 4 armaty. Polski dowódca, w obliczu przeważającego nieprzyjaciela, uformował piechotę w dwa czworoboki – szyk zazwyczaj przyjmowany przez piechotę, w spodziewanym starciu z kawalerią – i rozpoczął powolny odwrót do Włoch. Niestety wstrząśnięta wcześniejszymi porażkami polska piechota po odparciu kilku szarż uległa. Gdy jeden z czworoboków został rozbity, drugi - widząc klęskę towarzyszy - złożył broń, zaś oba szwadrony kaliskiej jazdy umknęły z pola walki. Do niewoli rosyjskiej dostało się ponad 1 300 polskich żołnierzy. Utracono również dwie armaty. Porażka ta była widomą oznaką upadku duch bojowego w polskich szeregach.
19 sierpnia 1831
Rada Wojenna podjęła decyzję o wysłaniu korpusu gen. dyw. Girolama Ramorina na Podlasie oraz korpusu gen. dyw. Tomasza Łubieńskiego w Płockie z zadaniem przerwania linii zaopatrzenia zbliżającej się do Warszawy armii rosyjskiej feldmarsz. Iwana Paskiewicza. Ostatecznie jednak obie wyprawy nie osiągnęły zamierzonego celu, a oddziałów powierzonych generałom Łubińskiemu i Ramorinie zabrakło podczas szturmu Warszawy przez wojska rosyjskie.
20 sierpnia 1831
Nowym naczelnym wodzem armii polskiej w powstaniu listopadowym został gen. dyw. Kazimierz Małachowski. Zastąpił on gen. dyw. Henryka Dembińskiego. Faktycznie kierownictwo siłami powstańczymi objęli jednak prezes rządu gen. piech. Jan Krukowiecki i gen. dyw. Ignacy Prądzyński.
28 sierpnia 1831
Pod Międzyrzecem Podlaskim oddział wydzielony z korpusu gen. dyw. Girolamo Ramorino pod dowództwem gen. dyw. Ignacego Prądzyńskiego pobił Rosjan z 26. Dywizji Piechoty gen. lejt. Jewgienija Gołowina. Rosjanie poniósłszy niewielkie straty wycofali się.
29 sierpnia 1831
Pod Rogoźnicą siły powstańcze korpusu gen. dyw. Girolamo Ramorino rozbiły rosyjską osłonę 26. Dywizji Piechoty. Z oddziału liczącego 2,1 tys. żołnierzy, 1 tys. z dowódcą sił nieprzyjacielskich gen. Werpachowskim dostało się do niewoli, a 500 zginęło. W walce wyróżnił się 5. Pułk Piechoty płk. Stanisława Rychłowskiego.
6 września 1831
Początek szturmu Warszawy.
W końcu listopada 1830 r. w Warszawie wybuchło powstanie przeciw rosyjskiemu zaborcy. Choć nieprzygotowywane, szybko ogarnęło całe Królestwo Polskie, będące w unii personalnej z Rosją od kongresu wiedeńskiego w 1815 r. Początkowo Polacy w szeregu bitew skutecznie stawili opór liczniejszym i doświadczonym Rosjanom. Jednak po ponad półrocznych walkach wojska rosyjskie gen. feldmarsz. Iwana Paskiewicza, liczące 77 tys. żołnierzy, wspartych 390 działami, podeszły pod Warszawę, stolicę Królestwa Polskiego i rozpoczęły jej dwudniowy szturm. Dostępu do Warszawy broniły trzy linie fortyfikacji, składających się z szeregu redut i szańców. Obsadzał je garnizon (45 tys. ludzi) pod dowództwem gubernatora Warszawy i prezesa Rządu Narodowego gen. piech. Jana Krukowieckiego. Siłę polskich pozycji osłabiało ich niewykończenie, zbyt duże oddalenie od siebie poszczególnych redut, uniemożliwiające wzajemnie wspieranie się; odczuwano również duży brak nowoczesnego sprzętu artyleryjskiego. Skuteczność obrony dodatkowo podkopywał brak wiary w zwycięstwo w łonie polskiego sztabu. Główne uderzenie Paskiewicz wymierzył pierwszego dnia szturmu przeciw silnie umocnionym zachodnim przedmieściom. Pozostałe oddziały pozorowały ataki na inne dzielnice, odciągając dużą część polskich oddziałów od głównego celu. Atak na polskie pozycje rozpoczął się przed godz. 5.00 6 września. Szturm poprzedził zmasowany, dwugodzinny ostrzał artyleryjski na polskie umocnienia. Umilknięcie polskich dział, umieszczonych w tych szańcach, było sygnałem do ataku. Żołnierze 1. Pułku Strzelców Pieszych, broniący reduty nr 54, oszołomieni ciężkim ostrzałem artylerii, szybko ulegli przeważającym Rosjanom. Na rozkaz ppor. Juliana Ordona wysadzono prochownię i zniszczono redutę. Następnie nieprzyjaciel uderzył na szaniec nr 57, zdobywając go po zaciętym boju. Kolejnym punktem stała się kluczowa pozycja I linii umocnień - fort wolski. Jego obroną dowodził weteran wojen napoleońskich, generał-inwalida Józef Sowiński. Atak poprzedził silny ostrzał artyleryjski, który zniszczył polskie działa. Pomocy obrońcom starał się udzielić gen. Bem, który dokonał szarży artylerią konną. Celny ogień żołnierzy Bema zadał poważne straty nieprzyjacielowi, ale jego akcja jedynie opóźniła atak na Wolę. Brak granatów ręcznych i wielka, ponad czterokrotna przewaga liczebna nieprzyjaciela, spowodowały zepchnięcie Polaków w głąb fortu. W obronie szczególnie odznaczył się 8. Pułk Piechoty Liniowej na czele z Franciszkiem Biernackim, dwukrotnie odpierając atakujących Rosjan oraz dowódca fortu gen. Sowiński, który osobiście koordynował obronę północnej części fortu. Wkrótce Rosjanie w krwawym boju wyparli Polaków. Kolejna kolumna rosyjska, dowodzona przez gen. Fiodora Berga, przełamała polską obronę na północnej kurtynie. W obliczu przygniatającej przewagi rosyjskiej gen. Sowiński usłuchał wezwania do kapitulacji, ale zanim do niej doszło, przypadkowo wszczęte starcie przez Polaków broniących kościoła św. Wawrzyńca, doprowadziło do rozpalenia walki na nowo. Wtedy to zginął gen. Sowiński. Obrona kościoła św. Wawrzyńca stanowiła ostatni akord obrony Woli. Z fortu wolskiego uciekło jedynie 300-400 obrońców. Polacy podjęli nieudaną próbę odbicia fortu, ale dotkliwa porażka sprowokowała Rosjan do uderzenie na II linię umocnień Warszawy na Czystem. Ciężki ogień artylerii wałowej powstrzymał skutecznie Rosjan. Po ich odparciu rozgorzał pojedynek artyleryjski między dwiema armiami. Trwał on do ok. 16.00-17.00. Upadek Woli sprawił, że Krukowiecki wysłał gen. Prądzyńskiego do rosyjskiego dowództwa, by rozpocząć rokowania w sprawie kapitulacji Warszawy. Rankiem 7 września wznowiono z obu stron ogień artyleryjski, ale został on przerwany po podjęciu rokowań osobiście przez gen. Krukowieckiego. Negocjacje nie przyniosły skutku, gdyż ich wynik oprotestował Sejm. Posłowie nie zgodzili się na kapitulację Warszawy, a gen. Krukowieckiemu udzielili dymisji z funkcji prezesa rządu. Jednocześnie od ok. 13.00-13.30 rozpoczął się wzajemny pojedynek artyleryjski, w której Polacy zadali ciężkie straty atakującym. Wtedy gen. Toll (dowodzący Rosjanami w zastępstwie kontuzjowanego Paskiewicza) nakazał atak na rogatki jerozolimskie. Rosjanom stawił tu opór Pułk Grenadierów Gwardii, ale został zmuszony do odwrotu. Rosjanie uderzyli także na redutę nr 72, gdzie wywiązała się zacięta walka z żołnierzami 2. Pułku Piechoty Liniowej i z polskimi kawalerzystami z 1. Dywizji Jazdy. Rosjan wsparły Pułk Dragonów Gwardii i Pułk Huzarów Lejbgwardii. W krwawej walce jaka się wywiązała Polacy ponieśli ciężkie straty, a niewielkiemu oddziałowi rosyjskiemu udało się przejechać na tyły umocnień, gdzie wybili ich polscy strzelcy. Zamieszanie jakie wkradło się wśród Polaków umożliwiło Rosjanom zajęcie bez walki kolejnych umocnień. Polacy podjęli wkrótce daremną próbę odzyskania utraconych szańców. Rosjanie uderzyli ponownie, tym razem na ostatnią – I linię umocnień warszawskich. Kluczowym punktem była Karczma Żelazna. Sukcesy rosyjskie zmusiły Bema do wycofania artylerii poza I linię umocnień, w efekcie Rosjanie uderzyli na reduty nr 21, 22 i 23 broniące Czystego. Mimo oporu polskich piechurów nieprzyjaciel szybko je opanował i uderzył na I linię umocnień Warszawy. Tu jednak Rosjanie zostali powstrzymani przez zreorganizowane oddziały z II linii obrony i świeże posiłki. Walka trwała aż do ok. 22.00. Nieprzyjaciel na wąskim odcinku wdarł się na wały, ale polscy strzelcy ukryci w domach skutecznie go powstrzymali, choć grupkom Rosjan udało się przenikać w głąb miasta. Wśród przywódców powstania zapanował chaos, a w nocy z 7 na 8 września armia polska ewakuowała miasto. Rankiem następnego dnia Rosjanie wkroczyli do Warszawy. Upadek stolicy oznaczał rychły koniec powstania. Za zwycięstwo gen. feldmarsz. Paskiewicz otrzymał tytuł księcia warszawskiego. Szturm Warszawy i męstwo obu stron stały się częstym motywem literackim i malarskim w I poł. XIX w. Nieprzemijające męstwo polskich żołnierzy, a w szczególności ppor. Ordona i gen. Sowińskiego upamiętniły m.in. wiersze największych polskich poetów, Adama Mickiewicza i Juliusza Słowackiego.
8 września 1831
Kapitulacja Warszawy podczas Powstania Listopadowego. Wojska polskie wycofały się na Pragę.
10 września 1831
Rezygnacja gen. dyw. Kazimierza Małachowskiego z funkcji naczelnego wodza Wojska Polskiego. W jego miejsce Rada Wojenna wybrała gen. dyw. Macieja Rybińskiego.
12 września 1831
Pod Kockiem oddział gen. bryg. Tomasza Konarskiego stoczył nierozstrzygniętą bitwę z awangardą sił rosyjskich dowodzonych przez gen. piech. Grigorija Rosena.
17 września 1831
II Korpus Polski pod dowództwem gen. dyw. Girolamo Ramorino przekroczył granicę austriacką.
23 września 1831
W Płocku sejm powstańczy złożył z funkcji naczelnego wodza armii polskiej gen. dyw. Macieja Rybińskiego. Jego następcą został gen. dyw. Jan Nepomucen Umiński.
24 września 1831
Nie uznając decyzji sejmu powstańczego w sprawie dymisji gen. dyw. Macieja Rybińskiego Wojsko Polskie zmusiło do rezygnacji z funkcji naczelnego wodza. gen. dyw. Jana Nepomucena Umińskiego. Ostatnim naczelnym wodzem armii polskiej w powstaniu listopadowym został gen. dyw. Maciej Rybiński.
25 września 1831
Wojska rosyjskie feldmarsz. Iwana Paskiewicza rozpoczęły oblężenie Modlina podczas powstania listopadowego.
5 października 1831
Pod Księtem nad granicą pruską doszło do ostatniej bitwy powstania listopadowego. Karabinierzy polscy i 13. Pułk Ułanów dowodzeni przez ppłk. Alojzego Janowicza pobili ścigających ich rosyjskich dragonów.
5 października 1831
Wojsko Polskie pod dowództwem ostatniego wodza naczelnego powstania listopadowego – gen. dyw. Macieja Rybińskiego przekroczyło granicę pruską pod Brodnicą, gdzie złożyło broń.
9 października 1831
Przed wojskami rosyjskimi skapitulowała załoga twierdzy Modlin.
21 października 1831
Kapitulacja Zamościa.

W nocy z 29 na 30 listopada 1830 r. w Warszawie wybuchło powstanie przeciw rosyjskiemu zaborcy. Walki szybko ogarnęły terytorium całego Królestwa Polskiego, które pozostawało w unii personalnej z Rosją od kongresu wiedeńskiego w 1815 r. Pod koniec sierpnia wojska rosyjskie gen. feldmarsz. Iwana Paskiewicza podeszły pod Warszawę, stolicę Królestwa Polskiego i w wyniku dwudniowego szturmu 6 i 7 września zmusiły polskie oddziały do opuszczenia miasta. Wojsko Polskie wycofało się początkowo do pobliskiej twierdzy w Modlinie, jednak wobec kompletnego rozkładu dowództwa armii, ostatni naczelny wódz powstania gen. Maciej Rybiński zdecydował się ewakuować wojsko powstańcze do Prus. Po przekroczeniu granicy pruskiej między Brodnicą a Jastrzębiem 5 października 1831 r. i kapitulacji garnizonu Modlina 9 października, Zamość położony z dala od głównego rejonu walk, był ostatnim punktem oporu powstańców. Twierdza ta, znajdująca się w południowo-wschodnim rejonie Królestwa Polskiego, choć została założona na przełomie XVI i XVII w., była jedną z nielicznych, nowoczesnych twierdz położonych na terytorium ówczesnego Królestwa Polskiego. Walki pod Zamościem rozpoczęły się w połowie marca 1831 r. gdy wojska rosyjskie rozpoczęły blokadę twierdzy. Dostępu do Zamościa broniły początkowo tylko 2 pułki kozackie, jednak powoli siły nieprzyjacielskie wzrastały. Jednocześnie do twierdzy zamojskiej dotarł silny korpus gen. Dwernickiego z zadaniem wzniecenia powstania na Wołyniu. W Zamościu oddziały te w ciągu miesięcznego pobytu uzupełniły swoje wyposażenie oraz przeprowadziły niezbędną reorganizację. 3 kwietnia żołnierze Dwernickiego opuścili miasto i pomaszerowali na Ukrainę. W połowie kwietnia do Rosjan dołączyły pułk dragonów i kolejny pułk kozacki z baterią artylerii konnej. W maju do Zamościa dotarł silny korpus gen. Chrzanowskiego, który podniósł stan obrońców o 6 tys. szabel i bagnetów. Po jego wymarszu na początku czerwca kontakt twierdzy zamojskiej z naczelnymi władzami powstańczymi w Warszawie stał się sporadyczny. Rosnące siły rosyjskie, nad którymi komendę objął gen. por. Paskij Kajsarow coraz skuteczniej uniemożliwiały dostęp do Zamościa. Jednak komendant twierdzy nie zaniechał ciągłego niepokojenia rosyjskich sił i rozpoznawania oddziałów nieprzyjacielskich oraz organizacji ochotniczych oddziałów powstańczych. Załoga twierdzy bezustannie dokonywała wypadów na stacjonujące okoliczne oddziały rosyjskie, w ten sposób wiążąc siły rosyjskie na Zamojszczyźnie. Jednak po upadku Warszawy we wrześniu i przejściu armii powstańczej do Prus, dalsza walka nie mogła już odwrócić losów wojny. Dlatego 21 października komendant twierdzy gen. bryg. Jan Krysiński zdecydował o kapitulacji garnizonu Zamościa, składającego się z 4000 żołnierzy. Upadek twierdzy, ostatniego punktu oporu Polaków, zakończył powstanie listopadowe.

TUTAJ JESTEŚMY
DOJAZD

Autobusy (przyst. Muzeum Narodowe)

111 117 158 507 517 521

Tramwaje przyst. Muzeum Narodowe)

7 8 9 22 24 25 43
GODZINY OTWARCIA

Poniedziałek - Wtorek:

nieczynne

Środa:

10:00 - 17:00

Czwartek:

10:00 - 16:00
wstęp bezpłatny

Piatek - Niedziela:

10:00 - 16:00

Wystawa plenerowa:

Cały tydzień

CENY BILETÓW
NORMALNY 15,00 PLN
ULGOWY 8,00 PLN
GRUPOWY SZKOLNY 4,00 PLN
NEWSLETTER

Jeśli chcesz być na bieżąco informowany o aktualnościach z życia Muzeum zapisz się na naszą listę mailingową

Adres

al. Jerozolimskie 3
00-495 Warszawa
tel. 022 629 52 71 (72)
fax 022 628 58 43
muzeumwp@muzeumwp.pl sekretariat@muzeumwp.pl