Muzeum Wojska Polskiego
   
 
Szukaj:
A  A  A facebook blip twitter youtube rss
 
 
SZUKAJ

Karabin Werndl


Zdjęcia
Karabin Werndl

Karabin Werndl wz.1873/77

Historię broni zacząć można w zasadzie w 1866 roku na polach Sadowy, gdzie austriacka armia zmasakrowana została przez Prusaków uzbrojonych w odtylcowe iglicówki systemu Dreyse. Nie było wątpliwości, że czas odprzodowych karabinów minął, i że należy szybko dać żołnierzom do ręki nowoczesną broń. Z początku zastosowano półśrodki; przerobiono, według systemu Wänzla kapiszonowe Lorenze na broń odtylcową, dostosowaną do naboju scalonego w łusce metalowej. Obcięto po prostu końcówkę lufy i wstawiono trzon zamka, osadzając go na osi umieszczonej prostopadle do osi lufy. Zamek otwierało się, unosząc go do góry, po uprzednim odciągnięciu kurka. System ten był prawie identyczny z amerykańskim Springfieldem (zamek typu potrzask). Kariera Wänzla była króciutka, bowiem już w 1867 roku przyjęto na uzbrojenie C.K. armii broń systemu Jozefa Werndla, twórcy zakładów zbrojeniowych Ōsterreichise Waffenfabriks Gesellschaft (Steyr). Prawdziwym konstruktorem karabinu wz.1867 był czeski rusznikarz Karl Holub, współpracownik i przyjaciel Werndla. Broń miała kurek zewnętrzny i obrotowy zamek. Trzon owego zamka, w kształcie masywnego walca, osadzony był na osi równoległej do lufy; w trzonie wyfrezowano półokrągłą bruzdę. Aby broń załadować, należało najpierw częściowo odciągnąć kurek, a potem, trzymając za skrzydełko będące integralną częścią trzonu, obrócić go o 90 stopni; wówczas półokrągła bruzda ustawiała się dokładnie na osi komory nabojowej, umożliwiając tym samym włożenie naboju. Teraz można było zamknąć zamek (czyli z powrotem go obrócić) i odciągnąć kurek do końca. Po naciśnięciu języka spustowego kurek gwałtownie opadał, uderzając w iglicę znajdującą się wewnątrz trzonu zamkowego, a ta z kolei biła w dno łuski. Bardzo zmyślnie opracowano sposób ryglowania; otóż kurek uderzając w iglicę, wchodził jednocześnie w wycięcie w trzonie i zapobiegał otwarciu zamka podczas strzału. Broń strzelała nabojem 11x42 mm, wypełnionym prochem czarnym; pocisk opuszczał lufę z prędkością 436 m/s. Wzór 1867 ważył około 4,5 kg i mierzył niecałe 1,3 m. Celownik wyskalowano w krokach, od 200 do 1400, co odpowiadało 150 i 1050 metrom. W 1873 roku dokonano niewielkiej innowacji polegającej na zastosowaniu znacznie wygodniejszego kurka, który osadzono częściowo wewnątrz i przede wszystkim bliżej osi lufy (wz. 1873). W 1877 oba wzory dostosowano do nowego, silniejszego naboju (11x58 mm) poprzez wzmocnienie komory nabojowej, dzięki czemu wzrosła donośność (celownik wyskalowano do 2100 kroków, czyli 1575 m) i prędkość ołowianego pocisku (438 m/s). Do piechotnych werndli stosowano długie bagnety sieczne w typie jatagan. Oczywiście oprócz karabinów piechoty produkowano w fabryce Steyr także karabinki. Tuż przed wybuchem wojny w galicyjskich oddziałach strzeleckich podległych Komisji Tymczasowej Skonfederowanych Stronnictw Niepodległościowych znajdowało się ponad 2000 karabinów i karabinków; ponad 60 procent stanowiły Werndle, zapewne głównie wzoru 1873/77. Werndle towarzyszyły też Legionistom wkraczającym w 1914 roku do Kongresówki. Ponoć jej mieszkańcy wyśmiewali archaiczne austriackie karabiny, twierdząc, że nawet stare rosyjskie Berdany są lepsze.

Michał Mackiewicz

TUTAJ JESTEŚMY
DOJAZD

Autobusy (przyst. Muzeum Narodowe)

111 117 158 507 517 521

Tramwaje przyst. Muzeum Narodowe)

7 8 9 22 24 25 43
GODZINY OTWARCIA

Poniedziałek - Wtorek:

nieczynne

Środa:

10:00 - 17:00

Czwartek - Niedziela:

10:00 - 16:00

Wystawa plenerowa:

Cały tydzień

CENY BILETÓW
NORMALNY 15,00 PLN
ULGOWY 8,00 PLN
GRUPOWY 4,00 PLN
NEWSLETTER

Jeśli chcesz być na bieżąco informowany o aktualnościach z życia Muzeum zapisz się na naszą listę mailingową

Adres

al. Jerozolimskie 3
00-495 Warszawa
tel. 022 629 52 71 (72)
fax 022 628 58 43
muzeumwp@muzeumwp.pl
sekretariat@muzeumwp.pl