Muzeum Wojska Polskiego
   
 
Wybierz język: Szukaj:
A  A  A facebook tripadvisor twitter youtube rss
 
 
SZUKAJ

Broń palna w powstaniu styczniowym.


Przygotowując powstanie podstawowym problemem, jaki należało rozwiązać był brak broni. Spiskowcy zakładali, że jak w powstaniu listopadowym w pierwszych - decydujących - godzinach walki zdobyte zostaną magazyny wroga, co pozwoli uzbroić ochotniczą armię. Największe składy znajdowały się w twierdzach w Modlinie, Dęblinie i Warszawie. Miano je opanować przy pomocy wciągniętych do spisku oficerów rosyjskich. Te optymistyczne plany okazały się całkowitą mrzonką - nie tylko twierdz, ale nawet mniejszych miast nie udało się powstańcom zająć na dłużej. Rosjanie w okresie przedpowstaniowym, uprzedzając wydarzenia, zażądali zdania wszelkiej broni przez cywilów i z największą staranności ochraniali własne składy.
Postanowiono zatem sięgnąć po to, co było jeszcze dostępne. Myślistwo było od wieków ulubioną rozrywką szlachty i w niemal każdym domu znajdował się - nieraz pokaźny - zbiór dubeltówek, strzelb, sztucerów i potrzebnych akcesoriów. Przysłowiowe dwururki często można było spotkać nawet w domach mieszczańskich. Oczywiście, była to broń bardzo wielu typów, kalibrów i różnym stanie. Wbrew pozorom jednak, kapiszonowe sztucery gwintowane nie ustępowały ówczesnym karabinom wojskowym, przewyższając je jakością wykonania. Nawet gładkolufowe dubeltówki, choćby z zamkiem skałkowym, w walce partyzanckiej mogły być użyteczne. Strzał loftkami lub ciężką kulą ołowianą z małej odległości (np. w zasadzce) był bardzo skuteczny, a dwie lufy zapewniały chwilową przewagę ognia. Mimo wspomnianych rekwizycji szczególnie w początkach powstania strzelby myśliwskie stanowiły lwią część uzbrojenia.
Inaczej rzecz się miała z bronią krótką. Jednostrzałowe pistolety pojedynkowe, czy nawet tarczowe (sportowe) nie bardzo nadawały się do użycia w walce. W większości armii posługiwano już się w tym czasie rewolwerami, o nieporównywalnie większej szybkostrzelności. Broń pojedynkowa, choć celna, z przy tym ciężka i mało poręczna.
Najbardziej oczywiste źródło broni, jaką była zdobycz wojenna w warunkach powstania styczniowego odgrywało małą rolę. Przeważnie to partie powstańcze musiały uchodzić przed obławami i toczyć walki obronne, co raczej przynosiło stratę niż uzyskanie broni. Zresztą armia rosyjska była w trakcie przezbrajania i wiele oddziałów miało przestarzałe i mocno zużyte karabiny i karabinki.
Rządy powstańcze od początku liczyły na dostawy broni zagranicznej. Ponoszono ogromne wydatki na zakupy broni w Austrii, Belgii, Francji i Wielkiej Brytanii, którą następnie różnymi przemyślnymi sposobami starano się przemycić na teren Królestwa Polskiego. Rządy państw zaborczych starały się wszelkimi sposobami temu przeciwdziałać. Transporty tropili żandarmi, celnicy i tajni agenci. Nie cofano się przed prowokacją i sabotażem. Nic więc dziwnego, że jedynie co dziesiąty z zakupionych za granicą 200 000 karabinów dotarł do rąk żołnierza.
Co gorsza, sytuację tę wykorzystywali wszelkiej maści oszuści, spekulanci i mitomani by za niebotyczne pieniądze sprzedawać agentom Rządu Narodowego broń całkowicie bezużyteczną lub własnego pomysłu "genialne" wynalazki.
Mimo to, dostawy z zagranicy były źródłem najlepszych i najnowocześniejszych karabinów i pistoletów. W końcowym okresie powstania część rosyjskich formacji nieregularnych samorzutnie przezbrajała się w broń z zarekwirowanych magazynów i dostaw powstańczych. Tym samym przyznając jej wyższość nad własnymi konstrukcjami. Znikome ilości broni wyprodukowano na ziemiach polskich. Na przeszkodzie stanął brak doświadczenia i zaplecza produkcyjnego oraz nadzór policyjny nad warsztatami rusznikarskimi. Mimo to, pewna ilość pistoletów, szabel, sztucerów i dubeltówek wykonanych w Poznaniu, Krakowie i Warszawie zasiliła partie powstańcze.
Zdjęcie przestawia powstańca, księdza Konstantego Orłowskiego. Posiada on typowe uzbrojenie: kapiszonową dubeltówkę i pistolet, zapewne pojedynkowy. Zwracają uwagę zdobyczna ładownica i rosyjska, blaszana manierka. Trudno jednak orzec, czy przedmioty te stanowiły własność wymienionego, czy zostały jedyne wypożyczone "do zdjęcia".

Marcin Ochman

Zobacz także:

Rewolwer systemu F. Kinapena po płk. F. Nullo

TUTAJ JESTEŚMY
DOJAZD

Autobusy (przyst. Muzeum Narodowe)

111 117 158 507 521

Tramwaje przyst. Muzeum Narodowe)

7 9 22 24 25
GODZINY OTWARCIA

Poniedziałek - Wtorek:

nieczynne

Środa:

10:00 - 16:00

Czwartek:

10:00 - 16:00
wstęp bezpłatny

Piatek - Niedziela:

10:00 - 16:00

Wystawa plenerowa:

Cały tydzień

informacje dot. zwiedzania:
tel. 261 879 635 wew. 138

CENY BILETÓW
NORMALNY 20,00 PLN
ULGOWY 10,00 PLN
GRUPOWY SZKOLNY 8,00 PLN
NEWSLETTER

Jeśli chcesz być na bieżąco informowany o aktualnościach z życia Muzeum zapisz się na naszą listę mailingową.

Adres

al. Jerozolimskie 3
00-495 Warszawa
00-495 Warsaw
tel. 022 629 52 71 (72)
tel. 261 879 635
fax 261 878 049
fax 261 878 047
muzeumwp@muzeumwp.pl sekretariat@muzeumwp.pl

Adres korespondencyjny
ul. Dymińska 13, bud. nr 6
01-519 Warszawa
Cytadela Warszawska