Muzeum Wojska Polskiego
   
 
Wybierz język: Szukaj:
A  A  A facebook tripadvisor twitter youtube rss
 
 
1 sierpnia 2012, 15:00

Muzeum Wojska Polskiego w 68. rocznicę Powstania Warszawskiego. „Kubuś” świadek historii”

W dniu 1 sierpnia br. wolontariusze muzealni z Grupy Rekonstrukcji Historycznej „Śródmieście” zaprezentowali inscenizacje posterunku powstańczej kompani Kolumny Motorowej „Wydra” z samochodem pancernym „Kubuś”.

Grupa zaprezentowała pokaz sprawności bojowej grupy szturmowej z „Kubusia” – zbiórkę oddziału, przegląd uzbrojenia i wyposażenia identycznego z oryginalnym oraz załadunek i wyładunek desantu do „Kubusia”. Obok powstańczego pojazdu można było zobaczyć wystawę planszową poświęconą historii „Kubusia”. Przybliżone zostały też sylwetki ludzi związanych z dziejami „Kubusia”.

Do wystawy wykorzystano m.in. materiały z książki Antoniego Eknera „Samochód pancerny „Kubuś” 1944”.

Powstanie "Kubusia"

Samochód pancerny „Kubuś” został zbudowany przez powstańców Zgrupowania „Krybar” AK, w Warszawie na Powiślu, między 8 a 23 sierpnia 1944 r. Do dziś „Kubuś” zachował pełną sprawność techniczną.

Na początku sierpnia 1944 r. dowództwo Zgrupowania „Krybar” postanowiło zdobyć, opanowany przez Niemców, główny kampus Uniwersytetu Warszawskiego. Zdobycie tego terenu uniemożliwiłoby nieprzyjacielowi ostrzeliwanie Powiśla i znajdującej się na niej elektrowni, która zaopatrywała w prąd powstańczą Warszawę. Do uderzenia postanowiono wykorzystać oddział desantowy przewożony przez transportery opancerzone. W tym celu dowództwo Zgrupowania AK „Krybar” postanowiło sformować taki oddział, dlatego 8 sierpnia dowódca Zgrupowania kpt. Cyprian Odorkiewicz „Krybar” i komendant Elektrowni Warszawskiej kpt. Stanisław Skibniewski „Cubryna” rozkazali sierż. inż. arch. Walerianowi Bieleckiemu „Janowi” skonstruować samochód pancerny.

Zgodnie z założeniami konstrukcyjnymi określonymi przez dowództwo, pojazd miał bezpiecznie przewieźć załogę 10-12 ludzi wraz z uzbrojeniem na miejsce akcji oraz być w stanie samodzielnie z niej powrócić. Zakładano, że pancerz będzie odporny na pociski karabinów, broni maszynowej i odłamki granatów. Wyznaczono bardzo krótki termin budowy – 10-14 dni.

2 dni później, 10 sierpnia, zespół inż. „Jana” otrzymał z Elektrowni Warszawskiej używany tam zasilany generatorem gazu drzewnego samochód ciężarowy Chevrolet 155. W ciągu kolejnych dni ochotnicy pod kierownictwem kwatermistrza ppor. inż. Edmunda Frydrycha „Kaczki” wyszukiwali, dostarczali i gromadzili niezbędne do budowy „Kubusia” materiały i narzędzia. Szczególnie trudne do zdobycia blachy do budowy „Kubusia” pozyskano z rozbitego bombą Chevroleta 157 z ul. Szkolnej 2 oraz w wytwórni kas pancernych Botha. Materiały gromadzono w nowoczesnym i dobrze wyposażonym zakładzie naprawy pojazdów mechanicznych Stanisława Kwiatkowskiego „Stacha” na rogu ulic Tamki i Topiel, w którym zamierzano wybudować powstańczy pojazd.

Jednocześnie trwały prace nad projektem prowadzone przez inż. arch. sierż. Waleriana Bieleckiego „Jana”. Jest niemal pewne, że przy projekcie wzorował się on na Chevrolecie 157 z ul. Szkolnej 2, który został rozbity bombą, na co wskazuje układ poprzecznych belek podporowych, który jest bardzo podobny do zamontowanych w „Kubusiu”. Ostatecznie prace projektowe zakończyły się przed 14 sierpnia. W tym czasie przeprowadzono również próby w celu ustalenia najkorzystniejszego ustawienia pancerza. Dzięki tym doświadczeniom stwierdzono, że najlepszym rozwiązaniem będzie pancerz składający się z dwóch płyt, odchylonych od pionu i rozsuniętych na ok. 5 cm. Taki układ opancerzenia poprawił odporność na przebicie i zwiększył prawdopodobieństwo rykoszetowania pocisków.

Zespołem, któremu powierzono budowę pojazdu, kierował Józef Fernik „Globus”. Papierowe szablony, według których przycinano stalową blachę oraz montaż wykonali Jerzy Rogoziński „Młot” i Tadeusz Hornziel „Róg”. Ok. 14-15 sierpnia Antoni Nowakowski „Gryf” i Adolf Leszek „Szczepko” rozpoczęli prace spawalnicze. Do podłużnic ramy przytwierdzono płyty poszycia podłogi, zostawiając dwa włazy służące do ewakuacji załogi. W podwójnych płytach pancerza wycięto otwory obserwacyjno-strzelnicze, z każdej strony samochodu. Szczelina z lewej strony kierowcy została wzmocniona dodatkową płytą o grubości 10 mm. W ten sposób starano się ochronić kierowcę przed bezpośrednim trafieniem i jednocześnie zapewnić mu możliwość obserwacji. Również silnik pojazdu został osłonięty dodatkowymi płytami pancernymi. Zainstalowano wewnętrzne i zewnętrzne oświetlenie pojazdu (tzw. notek) oraz tylne i przednie haki holownicze. Na bocznych przednich płytach pancerza zamontowano tzw. wąsy (elementy sygnalizujące dźwiękiem bliską przeszkodę – np. otarcie o mur). Samochód miał rozrusznik elektryczny, ale można go było także zapalić za pomocą korby. Pancerz samochodu pomalowano na kolor szary, na który naniesiono nieregularne plamy w barwie brązowo ceglanej. Autorem kamuflażu był Stanisław Kopf „Malarz”. W trakcie prac pojazdowi przywrócono zasilanie benzynowe. W obawie przed ostrzałem przez Niemców miejsca budowy, prace wykonawcze, które prowadzono przez 24 godziny na dobę, otoczono ścisłą tajemnicą.

14 sierpnia, gdy trwała już budowa samochodu pancernego żołnierze Zgrupowania „Krybar” zdobyli półgąsienicowy transporter Sdkfz 251D („Jaś”, potem „Szary Wilk”). Transporter znacząco wzmocnił siłę uderzeniową powstańców. 22 sierpnia 1944 r. kpt. „Krybar” osobiście przejął na uzbrojenie powstańców samochód pancerny. Tego dnia nadano mu imię „Kubuś” – był to pseudonim żony Jozefa Fernika „Globusa”, która zginęła podczas powstania. Końcowe prace nad budową pojazdu trwały do wczesnych godzin porannych 23 sierpnia. Samochód został włączony w skład Kompani Kolumny Motorowej „Wydra”, której dowódcą był ppor. Wacław Jastrzębski „Aspira”.

Pierwszy atak

23 sierpnia 1944 r., ok. 4.00 rano, „Kubuś” i transporter Sdkfz 251D „Jaś”, wyruszyły na akcję. Z miejsca koncentracji oddziałów w fabryce słodyczy „Fuchs” (między ulicami Zajęczą i Drewnianą) jako pierwszy wyjechał transporter „Jaś”. Powstańcy zajęli pozycje wyjściowe do ataku od strony skarpy i ul. Oboźnej. Żołnierze załogi „Kubusia” wsiedli do niego w warsztacie, w którym prowadzono prace konstrukcyjne. Pod górę ulicą Tamka pierwszy jechał transporter „Jaś”, a za nim „Kubuś”. Oba wozy podjechały pod bramę Uniwersytetu. Załoga niemiecka nie spodziewała się ataku – wzięła pojazdy powstańcze za własne. Transporter „Jaś” stanął bokiem, pod lekkim skosem do bramy, „Kubuś” lekko zahaczył o krawężnik zatrzymując się kilka metrów za transporterem. Pomimo wyparcia przeciwnika z umocnionych pozycji (furta i bunkier), nie udało się wysadzić bramy, ponieważ siła wybuchu uległa rozproszeniu. Dowódca zdecydował się na staranowanie bramy transporterem, jednak nie przyniosło to efektu. Pojazd na krótkim dystansie – szerokość ulicy – nie osiągnął odpowiedniej prędkości. W wyniku ostrzelania furty z Piata (brytyjskiego granatnika przeciwpancernego) powstała wyrwa, przez którą wdarli się atakujący powstańcy. Pomimo równoczesnego ataku piechoty od strony ul. Oboźnej i ostrzału pozycji nieprzyjaciela od ul. Traugutta, atak załamał się pod ogniem Niemców. Brak łączności pomiędzy poszczególnymi kompaniami sprawił, że atak od strony skarpy nie rozpoczął się. Wydano rozkaz wycofania się. W samochodzie „Kubuś” zgasł silnik. Nie był to efekt przegrzania silnika, ale błąd kierowcy, który prowadził „Kubusia” w olbrzymim stresie, a nie poznał dostatecznie możliwości pojazdu. Wycofujące się pojazdy zostały ostrzelane z budynku Komendy Policji przy ul. Krakowskie Przedmieście 1. W drodze powrotnej podczas skrętu w lewo w Tamkę, z powodu słabej widoczności z kabiny, „Kubuś” uderzył lewą przednią stroną w latarnię i przebił oponę. Następstwem ataku powstańców na Uniwersytet, przy wsparciu wozów pancernych, było zbudowanie przez Niemców w dniach 24-26 sierpnia barykady przegradzającej Krakowskie Przedmieście, pomiędzy bramą główną a ul. Traugutta.

Drugi atak

Wzmocnienie przez Niemców obrony bramy głównej przez zbudowanie barykady, wymusiło zmianę planu drugiego ataku. Atak pojazdów zaplanowano tylko od ul. Oboźnej. Po nieudanym natarciu z 23 sierpnia w warsztacie na ul. Topiel dokonano poprawek konstrukcyjnych „Kubusia”. Powiększono szczelinę obserwacyjną kierowcy w czołowej płycie pancerza i zamontowano w niej szybę pancerną (znalezioną wśród części zapasowych zdobytego transportera). Poprawiło to znacznie widoczność z miejsca kierowcy. Naprawiono lewy przedni fragment pojazdu, uszkodzony w wyniku uderzenia w latarnię. Wycięto w dachu dwuskrzydłowy właz, który otwierał się na boki. Zamontowano płytę – tarczę z podcięciem na ręczny karabin maszynowy, osłaniającą strzelca. Strzelec chroniony był z boków skrzydłami włazu górnego, a od przodu tarczą. W tym okresie powstańczy samochód objeżdżał Powiśle. Były to przejazdy typowo demonstracyjne, mające na celu podniesienie morale, tak wojska, jak i cywilów. 2 września 1944 r. „Kubuś” wyjechał z miejsca postoju – Ogrodów Konserwatorium. O godzinie 16.00 „Kubuś” podjechał pod bramę, i po staranowaniu jej wjechał na teren Uniwersytetu. Niemcy nie spodziewali się ponownego ataku. Górny strzelec załogi „Kubusia” szachował ogniem z ręcznego karabinu maszynowego oddziały wroga. Z budynków Uniwersytetu żołnierze niemieccy otworzyli gęsty ogień czołowy i krzyżowy, obrzucili też teren granatami. Ponieważ zdobyczny transporter spóźnił się ok. pół godziny, a amunicja i granaty atakujących powstańców były na wyczerpaniu, żołnierze Zgrupowania „Krybar” wycofali się. „Kubuś” przejechał tyłem odcinek do ul. Krakowskie Przedmieście, i jadąc już przodem dotarł szczęśliwie do bazy. Wobec krytycznej sytuacji militarnej Powiśla, zapadła decyzja o wycofaniu się powstańców do Śródmieścia i zniszczenia pojazdów bojowych. Wcześniej planowano ewakuację „Kubusia”, jednak aby to uczynić trzeba by było rozebrać barykady przy ul. Foksal i na Chmielnej. W dniu 6 września Franciszek Kowalewski „Franc” uszkodził w samochodzie aparat zapłonowy, a Adolf Leszek „Szczepko” spalił „Kubusia” na ul. Okólnik.

Okres powojenny

Po zakończeniu działań wojennych ”Kubuś” został odnaleziony w miejscu spalenia – południowo-wschodnim rogu ul. Okólnik. W roku 1945 – dzięki zabiegom Józefa Fernika „Globusa” – został przetransportowany do Muzeum Wojska Polskiego. W roku 1959 „Kubuś” został wpisany do rejestru eksponatów MWP. W 1967 roku Józef Fernik „Globus” i Stanisław Kopf „Malarz” podjęli się wykonania remontu Kubusia i przywróceniu mu wyglądu sprzed lat, przy wsparciu dyrekcji Muzeum oraz pomocy wojska (sprzęt, części samochodu ciężarowego GAZ 51). Podczas remontu wycięto fragment ramy do wysokości tylnych resorów. W miejsce to wspawano fragment ramy od samochodu GAZ 51. Dodatkowo pomalowano kadłub w barwy kamuflażu oraz uzupełniono brakujące elementy pancerza. Samochód po renowacji ustawiono obok transportera Sdkfz 251 D. W 1984 r. z okazji 40. Rocznicy wybuchu  Powstania Warszawskiego, „Kubuś” był eksponowany na specjalnej wystawie w Fabryce Norblina (odział warszawskiego Muzeum Techniki). Do lat 90. XX w. prace konserwatorskie prowadzone były sporadycznie. Od połowy lat 90. „Kubuś” poddawany był systematycznym zabiegom konserwatorskim. Przeszedł generalny remont hamulców, zawieszenia, układu kierowniczego, pomalowano kadłub. W 60. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego „Kubusiowi” przywrócono pełną sprawność techniczną. Wreszcie na przełomie 2006/2007 r. wmontowano silnik Ford GPA (identyczny jak w Chevrolet 155). Obecnie „Kubuś”, jako jeżdżący i w pełni sprawny eksponat, uczestniczy w rożnego rodzaju imprezach rocznicowych. 2 września 2007 r. prezentowany był przy bramie głównej Uniwersytetu Warszawskiego , 11 listopada 2007 r. był pokazany wraz z innymi eksponatami na ul. Nowy Świat. W roku 2007 kanał telewizyjny TVN Discovery Historia wyemitował film o udziale samochodu pancernego „Kubuś” w atakach na Uniwersytet Warszawski. W sierpniu 2010 i 2011 roku samochód pancerny „Kubuś” uczestniczył w imprezie plenerowej na Placu Zamkowym poświęconej Powstaniu Warszawskiemu. Została ona zorganizowana przez Grupę Historyczną „Zgrupowanie Radosław” i Stowarzyszenie Miłośników Historii Wojskowości przy Lubuskim Muzeum Wojskowym. Załogę „Kubusia” tworzyli wolontariusze z Towarzystwa Przyjaciół Muzeum Wojska Polskiego.


drukuj wyślij e-mail wersja pdf
Podziel się: twitter facebook wykop śledzik blip
TUTAJ JESTEŚMY
DOJAZD

Autobusy (przyst. Muzeum Narodowe)

111 117 158 507 517 521

Tramwaje przyst. Muzeum Narodowe)

7 8 9 22 24 25 43
GODZINY OTWARCIA

Poniedziałek - Wtorek:

nieczynne

Środa:

10:00 - 17:00

Czwartek:

10:00 - 16:00
wstęp bezpłatny

Piatek - Niedziela:

10:00 - 16:00

Wystawa plenerowa:

Cały tydzień

CENY BILETÓW
NORMALNY 15,00 PLN
ULGOWY 8,00 PLN
GRUPOWY SZKOLNY 4,00 PLN
NEWSLETTER

Jeśli chcesz być na bieżąco informowany o aktualnościach z życia Muzeum zapisz się na naszą listę mailingową

Adres

al. Jerozolimskie 3
00-495 Warszawa
tel. 022 629 52 71 (72)
fax 022 628 58 43
fax 261 846 277
fax 261 846 270
muzeumwp@muzeumwp.pl sekretariat@muzeumwp.pl